Nie będzie nas, bo dziś w nocy zaczynamy nasz urlop :) Nie będzie wpisów na bieżąco. Nie będzie relacji na żywo na instagramie... Nie jestem ani na topie z takimi rzeczami, ani ich zwolenniczką. Będę się urlopować pełną gębą :P Więc jak wrócimy, odpoczniemy, ogarniemy się z praniem, sprzątaniem i po urlopowych emocjach to się odezwiemy :)
Natomiast uraczę Was przed wyjazdową relacją z pakowania się. Walizkę jak to przed dłuższym wyjazdem przepakowywałam kilka razy, coś odkładałam, coś dokładałam. Miało być zdecydowanie mniej rzeczy, ale i tak wyrobiłam się z absolutnym minimum. Mniej wziąć już nie mogłam :P
Godzina 6:10 wzlatujemy nad ziemię :) Myślę, że Stoperan w moim przypadku będzie niezbędny ;P