Są miejsca, jest czas, gdzie żaden dress code ani savoir vivre nie obowiązuje. Wręcz przeciwnie. To swego rodzaju chwile beztroskie, bo ja się nie denerwuję, a Agata może spokojnie się bawić bez zasłyszanych z boku "uważaj, nie wolno, nie ruszaj tego..." Piknik, grill, letnie wycieczki, plażowanie, plac zabaw - lato, czas start!
Latem często odpuszczam. Nie denerwują mnie tony piasku we włosach, umazana lodem buzia, czy zimne ręce od letniej wody. Pory posiłków są różne, pora spania późna. Kilkugodzinne pobyty na świeżym powietrzu, miliony nowych przygód, zupełnie nowe smaki i kolory. Wiosna i lato to dla dzieci istny raj. Nie chcę tego psuć...
Gdy do tego dojdą spotkania z rodziną czy przyjaciółmi, wtedy przygoda jest jeszcze ciekawsza. Przybywa towarzyszy do zabawy, osób zainteresowanych wygłupami, rodzice zajęci rozmową nie zawsze reagują na każde psoty, czas jakby stoi w miejscu.
I żadne zmiany pogody nie psują zabawy. Radocha jest gdy świeci słońce i gdy pada deszcz. Wszak w piaskownicy po deszczu zabawa najlepsza!