Jesienne porządki w szafach zrobione. Część rzeczy odłożone do kontenera ze zbiórką odzieży, część zostawiłam na drugie dziecko (które mam nadzieję, kiedyś do nas zawita :). Ubrania, które powinny rozmiarem być dobre na następne lato, wyprałam i odłożyłam do kartonu.
Zaopatrzyłam też Agatkę w czapki i szaliki. Po wstępnym rozeznaniu stwierdzam, że jeżeli chodzi o tego typu akcesoria na sezon zimowy 2013/2014 wygrywa Wójcik i Accessorize. Niestety ta druga firma miażdży cenami, ale muszę przyznać, że ofertę mają naprawdę świetną. Natomiast w pozostałych sklepach trzeba się naprawdę napocić, żeby znaleźć coś ładnego, bez cekinów, bez zbędnych ozdób, bez tęczy kolorów bez aplikacji, bez grafik postaci z bajek. Jeśli już znalazłam coś odpowiedniego okazało się, że nie ma rozmiaru. Sposobem na chybił trafił kupiłam czapkę "kotka" w Smyku. Niestety wypadło na chybił, ale dla mnie to nie powód do płaczu i zwrotu. Czapkę zostawiam na następną zimę :)
I tak wstępnie pierwsze mrozy i śniegi nam nie straszne ;)
Tylko żal chować te zwiewne sukienki, piękne pajacyki i wygodne spodenki :(