Walizka jest naprawdę funkcjonalna, a przede wszystkim solidnie wykonana. Plastyk jest mocny, wszystkie łączenia i elementy dopracowane w najmniejszych szczegółach. Jest też pojemna. Gdy jechaliśmy do Niechorza, z łatwością zmieściłam wszystkie ubranka córki. Ona sama lubi z niej korzystać. Fakt, że jest to jej własna walizka sprawia jej dużo radości. Ostatnim pakowaniem zajęła się sama właścicielka, czyli Agatka. Ja jej tylko podawałam rzeczy, ona zaś umieszczała je w walizce. Ale była dumna!
Powiedziałby kto "walizka jak walizka". Jednak Trunki jest naprawdę wyjątkowa. Chociażby dlatego, że gdy musimy przejść się kawałek np. po peronie, po hali lotniska czy innym miejscu dziecko nie musi iść pieszo, a my nie musimy nosić go na rękach. Nasza pociecha może jechać na walizce sama, bądź ciągnięta przez nas. W tym celu do walizki dołączony jest specjalny pasek. Pasek ten służy również do tego, by zawiesić sobie walizkę przez ramię. Na owym pasku znajduje się też specjalne miejsce na dane osobowe.
Tak jak już wspominałam walizka ta spełnia tez funkcję zabawki - jeździka. Ne wiem jak jest u Was, ale gdy my gdzieś wyjeżdżamy zawsze musimy mieć arsenał najważniejszych zabawek córki. Walizka to jedna z nich, a jednak nie zajmuje zbędnego miejsca, wręcz przeciwnie :)
Jestem przekonana, że ta walizka posłuży Agatce przez długie lata. Zwłaszcza, że wybrałam najmniej dziecięcą kolorystykę, tak aby nawet siedmioletnie dziecko nie wstydziło się z niej korzystać. Wzorów jest kilka do wyboru. Jaki wybierzecie zależy od osobistych upodobań. My mamy uniwersalną niebieską :)