Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyprzedaże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyprzedaże. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 stycznia 2014

Czy to normalne....?

Chodzę oglądam, przebieram. Podoba mi się dużo, a nie kupuję SOBIE nic. Jak już mocno potrzebuję, albo cena jest bardzo okazyjna, wtedy skuszę się na coś. Potem płaczę, włosy wyrywam, bo zaglądając do szafy ręce mi opadają z braku zawartości. Wiem, wiem - ile kobieta by nie miała to jej zawsze za mało, ale ja naprawdę mam mało ubrań. Wszystko przez tego małego czorta, co większość mojego serca zajmuje i niestety większość wolnego budżetu pochłania... Ale nie potrafię jej nic nie kupić. Zaglądając do jej szafy czuję takie samo uczucie, gdy zaglądam do swojej. Zawsze mi się wydaje, że jest za mało i nie mam w co Agatę ubrać. Ale... kiedy idziemy na zakupy, dla niej kupuję bez mrugnięcia okiem. I tak oto efekt zawsze jest następujący:

1-DSC_0027

Czy to jest uleczalne? Czy kiedyś wyzbędę się tej dręczącej mnie myśli "dla mnie? nieeeee, wolę coś Agatce kupić"?

p.s. Kupiłam Agatce pierwsze perfumy ;) Cieszę się z nich jak dziecko! :P Desktop

niedziela, 14 lipca 2013

Wyprzedaże nie dla nas

DSC_0030 DSC_0045 DSC_0115 DSC_0064 DSC_0060 stylówka stylówka1Koniec czerwca i lipiec to miesiące letnich wyprzedaży. Wszędzie widać zachęcające znaczki SALE. Łaaaa! Źrenice rosną, oczy wariują, nie wiedząc w którą stronę patrzeć, a portfel niestety nie bogaci się... Lipiec to dla nas czas urlopowy, więc swoje wolne złotówki zostawiamy na wakacje. Jednak nie zostajemy całkowicie odporni na przeceny. Udało nam się złapać kilka promocyjnych sztuk ;) Ale dzisiaj chciałam Wam pokazać nasz łup z nowej kolekcji Reserved. Gdy zobaczyłam tę bluzę, nie mogłam się oprzeć. Musiałam ją kupić mimo, że wisiała w dziale chłopięcym. Tym bardziej chętnie ją kupiłam, gdyż za tydzień jedziemy na wspomniany urlop do Norwegii, a podobno tam aktualnie temperatury nie przekraczają dwudziestu stopni. Wręcz przeciwnie, bliżej im pierwszej dziesiątki na termometrze. Zatem wyjątkowo do letniej walizki pakujemy bluzy i swetry, a nie sukienki.
I chociaż nie przepadam za stylem mocno sportowym w ubiorze Agatki, to ta bluza ma w sobie ten plus, że w zestawie z dżinsami, leginsami, a nawet letnią sukienką będzie wyglądała zawadiacko i uroczo. Zwłaszcza w przypadku dziewczynek! Plenerowo niestety nie szalejemy, bo u Agatki dalej numerem jeden jest hulajnoga...


p.s. żadna ze mnie stylistka, więc proszę nie brać na poważnie tego wpisu ;P nadal pozostajemy blogiem bardziej pamiętnikowym niż stylowym ;)


DSC_0219 DSC_0225 DSC_0230 DSC_0309 DSC_0418 DSC_0454 DSC_0458