Przywołuję wspomnienia. Moje najpiękniejsze chwile życia przeżyłam właśnie tu. Mój pierwszy pocałunek, szkoła do której chodziłam razem z Tomkiem, pierwsza dyskoteka, pierwsza praca, ślub, narodziny dziecka.
W tę niedzielę postanowiliśmy odpocząć w lesie. Mamy do lasu około dwóch kilometrów. Przemierzając pobliskie leśne trasy przejechaliśmy rowerami około dwudziestu kilometrów. To nic w porównaniu do kilometrów, które jako dziecko przechodziłam zbierając grzyby z dziadkiem. W tych lasach Tomek uczył mnie jeździć na motorze. A gdy kupił Crossa zabierał mnie na ekstremalne przejażdżki. Tutaj niejednokrotnie byliśmy na randce i jak zawsze motorem;)
W niedzielę spędziliśmy jeden z najlepszych dni.