Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urlop nad morzem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urlop nad morzem. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 października 2014

Czas się pogodzić

07-image663Dobra, wczorajsza temperatura mocno postawiła mnie na nogi. Czas ubierać szaliki i rękawiczki. Sukienki chowam w szafę.


Umknęła mi ciepła złota jesień, o której wszyscy mówili na prawo i lewo. W tym roku nie miałam okazji z niej za wiele skorzystać, a to co mi skapnęło odczuwałam raczej jako przedłużone lato, więc tym większy szok termiczny wczoraj przeżyłam ;)


Koniec października to zdecydowanie czas na ochłodzenie i nie ma co tupać nogą.


Dzisiaj na blogu moje oficjalne pożegnanie z latem. Ostatnie zdjęcia z wrześniowego urlopu. Aż mi ciężko uwierzyć, że byliśmy na nim tak niedawno...


p.s.Część zdjęć była robiona telefonem i pojawiła się już na instagramie.


 01-image1 02-image4 15-DSC_1207 14-DSC_1177 04-image313 05-image659 06-image661 08-image666 09-DSC_1033 10-DSC_1106 11-DSC_1108 12-DSC_1165 13-DSC_1170 16-DSC_1219 18-DSC_1282 20-DSC_0037 19-DSC_0026 03-image125 21-DSC_1368 22-DSC_1402 23-DSC_1413 17-DSC_1270 24-DSC_1459 26-DSC_1506 25-DSC_1465 28-DSC_1535 27-DSC_1531

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Z Norwegią w tle

Przywitała nas upalnym dniem. Błękitnym niebem. Wszechobecną kulturą i spokojem.


...Czekamy na trawniku przed małym lotniskiem. Już na miejscu, po pierwszej w życiu podróży samolotem. Czekamy na mężów, którzy (wyprawieni z Polski autem w drodze już od pięćdziesięciu godzin non stop ) jadą po nas na lotnisko. Trawników tu jak na lekarstwo, większość to skały, beton, kostka brukowa - taki urok tych terenów. Wszędzie góry, horyzontu brak. Dzieciaki zaatakowały niewielką górkę i turlały się z niej, mając przy tym nieziemską radochę. Ja skorzystałam z pierwszej okazji tego lata na opalanie ;) Po prawie trzech godzinach, ruszyliśmy wgłąb Norwegii - w sumie skupiliśmy się tylko na Arendal, ale to tak urocze miasteczko, że na pierwszy raz wystarczyło :) W miasteczku jest jezioro, jest dostęp do morza, jest port, są góry - wszystko. Z powodu upałów najczęściej bywaliśmy nad wodą. Dzieci codziennie domagały się plażowania. Nie miałam nic przeciw ;P Był grill, był basen, były zakupy, było zwiedzanie, były skoki do morza z trampoliny, była chwila nudy, a nawet łowienie ryb! Były rozmowy do późnej nocy (nie mogę napisać do ciemnej nocy, bo tam latem noce są dość jasne :P), były ciężkie poranki i szybkie popołudnia. Była kawa (trzy rozlane ;) latte i espresso, z mlekiem i z czekoladą. Dobrze zrobiona i źle zrobiona ;P Były kanapki z serem i dżemem! Tak, tak - to taki norweski przysmak.


Norwegia to bardzo specyficzne państwo. I w charakterze politycznym i geologicznym. Jednak to Skandynawia, a ja ją uwielbiam! Cały czas chłonęłam ten klimat, próbowałam zapamiętać jak najwięcej. Zapamiętam, że jest słoneczna, zapamiętam w kolorach blue, zapamiętam cichą i spokojną. Pewnie tam wrócimy nie raz, ale czuję, że teraz czas na Włochy lub Francję. Muszę spełnić swoje marzenie ;)


Tymczasem Warszawa schnie. Susza totalna. Brak deszczu doskwiera mi bardzo. Upały mi nie sprzyjają. Codziennie kilka tabletek przeciwbólowych, kawa, litry wody, a nada chodzę struta, bez energii, ciągam nogi za sobą, mrużę oczy, ledwo oddycham, coraz więcej we mnie smutku, bo na prawdę już przydałaby się chociaż odrobina deszczu... Lubię deszczowe dni latem, lubię też te słoneczne, ale jest już trochę za sucho. Nie chcę być statystycznym polakiem co jak zimno to narzeka, jak gorąco - narzeka, więc ostatkami sił próbuję łapać jak najwięcej korzyści z tych karaibskich klimatów :P I tylko zazdroszczę Agatce, gdy po powrocie z przedszkola zdejmuje wszystko i chodzi w samych majteczkach lub całkiem nago ;)


1-DSC_0347 1-DSC_0116 Norwegia 1-DSC_0141 Norwegia2 1-DSC_0150 1-DSC_0165 1-DSC_0175 1-DSC_0189 1-DSC_0239 1-DSC_0263 1-DSC_0208 1-DSC_0227 1-DSC_0308 1-DSC_0310 1-DSC_0337 1-DSC_0370 1-DSC_0373 Norwegia1 1-DSC_0418 1-DSC_0382