Szukam, zmieniam, kombinuję. Gdy nabywam nową rzecz często wiąże się to z mniejszymi lub większymi zmianami w mieszkaniu. Szukam idealnego tła do naszego życia w domu. Powoli, ale skutecznie modyfikuję każdy kąt tak, by cieszył moje oko i żebyśmy wszyscy czuli się dobrze. Agatki pokój przeszedł chyba najlepsze zmiany. Zresztą dowodem na mały sukces jest moment przełomowy, kiedy sama zaczęła mówić, że lubi swój pokoik :) od tamtej pory salon nie cieszy się już tak często odwiedzinami Agacinki ;)
Od długiego czasu marzyła mi się mapa do powieszenia na ścianę w Jej pokoju. Stara, szkolna, poszarpana na brzegach mapa świata. Jednak nigdy nie znajdywałam czasu na przeszukanie internetu w celu znalezienia takiej. Kiedy Tata wyjmował z auta zwinięty rulonik, nieśmiało przemknęło mi przez myśl "to mapa". Jednak szybko odgoniłam tę myśl, bo przecież nic mu nie mówiłam o moich zamiarach. A jednak! Kilka dni później Tata dumny ze swoich łowów dumnie zawieszał nową zdobycz ;) Afryka. Świetnie trafiona, zwłaszcza biorąc pod uwagę zamiłowanie Agatki do zwierząt afrykańskich, a szczególnie do żyraf. Na tej jednej nie zaprzestaniemy. Szukam nadal mapy świata. Również poplamionej, poszarpanej, takiej z duszą.