a ja codziennie przecieram oczy ze zdziwienia, że moje dziecko jest już taaakie duże i taaakie "dolosłe" [cyt. Agatka]. Cieszę się, że jestem młodą matką :) Gdybym miała wybierać jeszcze raz, urodziłabym Agatkę kilka lat wcześniej ;)
czwartek, 30 stycznia 2014
Junior i Seniorzy
Wtorkowe przedstawienie. Oj nie wiem kto był bardziej zestresowany, my czy Agatka. Babci szkliły się oczy ze wzruszenia ;) Dziadek wrócił wspomnieniami do naszych przedstawień szkolnych...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
fajnie jest jako młoda kobitka dziecko urodzić choć jak słyszę,że 12tka jest w ciąży to mnie zatyka bo kurcze ja w jej wieku nawet o tych sprawach nie myślałam i mój mąż,że aż takich marzeń to nie miał :D
OdpowiedzUsuńale to fakt rosną nam te dziewczyny! ach kurcze kocham patrzeć jak te dzieciaczki stoją i różne śmieszne ruchy robią taki uroczy widok :)
buziaki dziewczyny :*
nie, nie, aż taka młoda to nie byłam zachodząc w ciążę :P ha ha!
OdpowiedzUsuńOj ten czas... Cieszcie sie chwilami, bo to 'dolastanie' mknie jak rączy rumak :) Ani sie obejrzysz, ale tu Panienka :)
OdpowiedzUsuńCudna! I mnie sie oczy szklą, na samo wspomnienie takich momentów...
Agatka jest śliczna, mówiłam już kiedyś? :)
OdpowiedzUsuńa co do wczesnego macierzyństwa - kiedy szłam rodzić Polę wydawało mi się, że jestem najmłodsza na całym oddziale (skąd takie przypuszczenia? jako jedna z nielicznych w gronie znajmomych zdecydowałam się na dziecko JUŻ)... a kiedy po porodzie rozłożyłam się w sali okazało się, że jestem najstarsza :) nigdy tak poważnie się nie czułam :)
ja tak mam że z jednej strony żal mi, że tak szybko rośnie, a z drugiej nie mogę się doczekać starszej... ;)
OdpowiedzUsuńPewnie mówiłaś, a ja z dumą potwierdzam, że jest - jak mogłabym inaczej? ;)
OdpowiedzUsuńJa miałam 22 lata, więc całkiem, całkiem przyzwoicie ;P