Podnieś się z kolan, otrzep, idź dalej. Zamknij oczy, weź głęboki oddech. Przegryź wargę, zapomnij tych kilka słów co jak z karabinu wystrzelone w Twoim kierunku powaliły Cię na ziemię. Odkurz swoją godność, wznieś ją do roli tarczy.
Przecież wiesz ile jesteś wart. Znasz siebie i swoje życie i wiesz, że nie zasłużyłeś.
Czemu więc chcesz się poddać i tkwić w kałuży zawodu i rozczarowania?
Podnieś głowę, otwórz oczy i rusz w swoją stronę. Zostaw za sobą tych co nie warci Twoich łez. Idź. Tam, gdzie Twoją godność szanowana będzie, gdzie nie spotkasz zawiści i upokorzenia. Tam gdzie Twoje słowo usłyszeć chcieć będą. Tam gdzie szacunek do drugiego człowieka to chleb powszedni, a udawanej przyjaźni nie znajdziesz. Tam gdzie dobroć z serca płynie i nikt fałszywym nie jest. Tam dobre miejsce jest.
Weź głęboki oddech, ruszaj w drogę, znajdź prawdziwe tło Twojej podróży. Ono istnieje, niewielkie, ale jest.
Bo czasem warto przeżyć miliony upokorzeń, by znaleźć się tam gdzie iskra w Twym oku zabłyśnie...
Ale z tej Twojej Agatki delikatna Dziewuszka, uwielbiam taki typ urody:) A truskawy Wam jeszcze dają plony? U naszego Dziadka na działce już dawno po truskawach, ale malinki na pocieszenie są:)
OdpowiedzUsuńZdjęcia są z okresu truskawek ;)
OdpowiedzUsuńTak, Agatka to taka baletowa dziewczynka. Zupełnie inna ode mnie ;)